Zamki

Budowle obronne, takie jak zamki czy dwory leżące na terenie województwa kujawsko-pomorskiego należą do najciekawszych w Polsce. Są to obiekty bardzo znane, takie jak choćby zamek w Golubiu-Dobrzyniu, jak i całkiem zapomniane, jak najważniejszy w swoim czasie zamek w Lipienku. Średniowieczna sieć budowli obronnych odzwierciedla oczywiście przynależność terytorialną poszczególnych obszarów dzisiejszego województwa. Swą potęgą wyraźnie wyodrębniają się tu zamki krzyżackie leżące na terenie ziemi chełmińskiej oraz książęce, rycerskie i biskupie leżące w granicach obszarów przynależnych Królestwu Polskiemu. Do dziś te zachowane królują w panoramach miast, świadcząc o dawnej, niezwykle bogatej przeszłości regionu. Wraz z budową zamku następował wyraźny postęp cywilizacyjny miejscowości. Zaczynały funkcjonować cegielnie i zatrudniano do pracy wielu miejscowych ludzi, którymi kierowali sprowadzani nieraz z odległych zakątków budowniczowie. Co ciekawe, krzyżacy projektowali te zamki tak, że jeszcze w połowie XIV wieku większość była nie do zdobycia przez operujące tu wojska polskie. Dziś prawie każdy zamek ma swoje legendy o ukrytych skarbach, duchach lub o tajemnych przejściach prowadzących często w bardzo odległe strony. Istnieje obszerna literatura, w której można wyczytać o bogactwach w nich przechowywanych albo, jak w przypadku Starogrodu czy Radzynia Chełmińskiego, daleko wywiezionych. W niektórych, jak np. w Wąbrzeźnie, jeszcze w XIX wieku odnaleziono krzyżackie zbroje, monety i miecze.

Do istniejących obiektów należy zaliczyć zamki pokrzyżackie w Nowym, Rogóźnie, Orlu, Grudziądzu, Pokrzywnie, Radzyniu Chełmińskim, Brodnicy, Kowalewie, Golubiu-Dobrzyniu, Świeciu, Toruniu, Zamku Bierzgłowskim. Do biskupich m.in. te w Wąbrzeźnie i Papowie Biskupim, a do polskich: w Szubinie, Wenecji, Pakości i Kruszwicy. Nie zachowały się zamki w Kamieniu Krajeńskim, Rypinie, Skępym, Więcborku, Inowrocławiu czy Dobrzyniu nad Wisłą. Rycerskim zamkiem jest obiekt w Radzikach Dużych.

Większość z nich pozostanie już tylko malowniczą ruiną, bowiem padły ofiarą rozbiórek dokonywanych przez wojska szwedzkie podczas potopu, zniszczeń kolejnych wojen lub przede wszystkim rozbiórek dokonywanych po to, by zyskać materiał budowlany na budowę choćby twierdzy Grudziądz (Rogóźno, Pokrzywno, zamek grudziądzki), odbudowy murów miejskich Chełmna (Starogród) lub odbudowy spalonego pożarem miasta (zamek w Wąbrzeźnie). Ich dawny wygląd można odczytać ze starrych rycin Napoleona Ordy, E. J. Dahlberga czy nawet XIX –wiecznych pocztówek.

Zamki zaczynają jednak ożywać. I to nie za sprawą tradycyjnie straszących w nich duchów. Stają się obiektami, które przyciągają turystów, miłośników architektury lub siedzibą odradzających się, jak przysłowiowe grzyby po deszczu, bractw rycerskich. Prym od lat wiedzie odbudowany po wojnie zamek w Golubiu-Dobrzyniu, który zapoczątkował renesans ruchu rycerskiego w Polsce. Do dziś są w nim urządzane niezwykle efektowne turnieje rycerskie z udziałem rycerzy pieszych, kuszników i przede wszystkim kopijników. W zamku można też przenocować oraz skosztować regionalnej kuchni.

Drugim, równie słynnym zamkiem jest zamek w Kruszwicy i to za sprawą myszy, które zjadły króla Popiela. I choć zamek pochodzi z czasów Kazimierza Wielkiego, to jego wieża znakomicie nadaje się do odgrywania piastowskiej jeszcze budowli. Kruszwicki zamek uwiecznił Juliusz Słowacki w Balladynie czy Józef I. Kraszewski w Starej Baśni. Zamek w Radzyniu Chełmińskim stał się tłem do kręconego w 1971 roku filmu Pan samochodzik i templariusze.

Warto odwiedzić zamek w Świeciu i Radzyniu Chełmińskim, które udostępniają już swe podwoje. Placówką muzealną z prawdziwego zdarzenia jest zamek w Brodnicy, w którego podziemiach zorganizowano ekspozycję detali i rzeźby zamkowej. Podobna rzecz ma miejsce w Toruniu, w którym założone w pokrzyżackiej warowni Centrum Kultury Zamek kusi turniejami, inscenizacjami dawnego życia zakonników i mieszkańców, festynami i prelekcjami. W podziemiach zorganizowano ekspozycje prezentujące czasem z przymrużeniem oka dawne życie zamkowe. Można też zobaczyć rekonstrukcję zamku w formie makiety. Efektownie wyglądają też ruiny zamku w Złotorii pod Toruniem - szczególnie wtedy, gdy wylewa Wisła. Wtedy w jej wodach sterczą w niebo ściany dawnego zamku głównego.

Równie cenne są dwory obronne, które podobne jak zamki stanowią cenne perełki architektury łączące w tym wypadku nie tylko funkcje obronne i administracyjne (w przypadku zamków krzyżackich – także religijne), ale również mieszkalno-rezydencjonalne. Są one obiektami rzadko występującymi na terenie województwa. Ciekawym przykładem jest tu renesansowy dwór obronny w Grocholinie, łączący ten styl z oryginalnymi elementami gotyckimi oraz późniejszymi neogotyckimi. Wytrawniejsi miłośnicy architektury dworów obronnych polski renesansowej dotrą też do Żalna w powiecie rypińskim. Jeśli do dworów zaliczymy też wieże mieszkalne, można zajrzeć do  muzeum w Grudziądzu. Znajdują się tam wspaniałe znaleziska archeologiczne z takiej wieży, "co ją w Plemiętach niegdyś wzniesiono".

Piotr Birecki

Drukuj Email