Nasze kujawsko-pomorskie

W grudniu 1242 r. wydarzył się ciekawy epizod wojny krzyżaków z pomorskim księciem Świętopełkiem. Oddział krzyżacki z Chełmna zaatakował gród w Sartowicach, przejmując przechowywane tam relikwie św. Barbary. Zdobywcy przenieśli je następnie do zamku w Starogrodzie, gdzie kult świętej rozwijał się przez kolejne stulecia. Fragment kroniki Piotra z Dusburga, spisanej w I poł. XIV w., opisuje to zdarzenie jako spełnienie woli Świętej, przekazanej na jawie pewnej wdowie z Sartowic.

Tekst źródłowy:

Brat Teodoryk z Bernheim, niegdyś marszałek, człowiek obdarzony wieloma przymiotami (był bowiem przebiegły jak Odyseusz i nie mniej silny niż Hektor), oraz czterej bracia i dwudziestu czterech zbrojnych w nocy, przed dniem św. Barbary dziewicy i męczennicy, podeszli pod zamek Świętopełka, Sartowice, i przystawili do murów drabiny. Kiedy po kryjomu weszli, natknęli się na pięćdziesięciu mężów wyznaczonych do pilnowania zamku, mężów obdarzonych wyjątkową siłą i zaprawionych we władaniu bronią. Na nich to odważnie natarli bracia wraz z dwudziestoma czterema zbrojnymi. Ci bronili się dzielnie stawiając zacięty opór. Wywiązała się między nimi zażarta walka, w której raz jedni, raz drudzy odpierali atak, i trwała ona od świtu aż do godziny trzeciej. W końcu sam Bóg, który nie opuszcza ufających mu, z nieba zesłał braciom pomoc i zwycięstwo. Ci zabili wszystkich oprócz kilku, którzy wydostali się na zewnątrz i uciekli, a pojmane tam 150 kobiet z dziećmi związali. Po tym wydarzeniu znaleźli w pewnej piwnicy skrzynię, czyli kufer, a nim srebrną puszkę, a w puszce głowę św. Barbary dziewicy i męczennicy. Na jej widok padli twarzą na ziemię, chwaląc Boga za odnalezienie tak wspaniałego daru. Zatem z wielką radością unieśli tę świętą relikwię ku górze i opuścili piwnicę. Kiedy to ujrzała pewna wiekowa kobieta, która stała z innymi związana, rzekła do braci: „Możecie bardzo się cieszyć, a powinniście cieszyć się słusznie, ponieważ dostąpiliście dzisiaj zaszczytu, który zawdzięczacie zasługom św. Barbary”. Do niej rzekli bracia: „Któż ci o tym powiedział?” albo „Skąd możesz o tym wiedzieć?” Ona odpowiedziała: „Zawsze darzyłam św. Barbarę szczególną miłością, i dlatego tej nocy ukazała mi się trzykrotnie w podkasanej sukni, tak jakby gotowała się do drogi, i wówczas powiedziałam do niej: „Dokąd idziesz święta dziewico?”. Ta odpowiedziała: „Pragnę iść do miasta Chełmna i tam wysłuchać mszy”, i wówczas ukazała mi się po raz trzeci i rzekła do mnie: „Bądź pozdrowiona ukochana moja”, a ja spadłam z mojego łóżka i pospieszyłam do drzwi domu, gdzie w chwili, gdy ona znikła, ujrzałam was rycerzy na zamku. Stąd wiem ponad wszelką wątpliwość, że zamek ten został wam przekazany dzięki jej zasługom i modlitwom, abyście jej relikwie zabrali do ziemi pruskiej, i aby tam one doznawały większej czci niż tutaj”. Potem brat Teodoryk wyznaczył niektórych braci i zbrojnych do pilnowania wspomnianego zamku, sam powrócił z kilkoma ludźmi i przywiózł święte relikwie do Chełmna, gdzie duchowieństwo i lud, odprowadzając je w uroczystej procesji, zaniosły do kościoła i złożyły w Starogrodzie, gdzie do dnia dzisiejszego z powodu częstych cudów, które Pan za ich pośrednictwem sprawia, z należną czcią spoczywają.

Źródło: Piotr z Dusburga, Kronika ziemi pruskiej, tłum. S. Wyszomirski, oprac. J. Wenta, Toruń 2004.