Nasze kujawsko-pomorskie

Na terenie województwa kujawsko-pomorskiego kościoły murowane z cegły stanowią większość wszystkich świątyń, jakie służyły lub służą potrzebom religijnym.

Wśród nich wyraźnie wyróżniają się kościoły Ziemi Chełmińskiej. Dotyczy to zarówno dużych świątyń najczęściej wzmiankowanych w literaturze (kościoły Torunia, Chełmna, Chełmży czy Grudziądza), jak i kilkudziesięciu mniejszych, wiejskich. Intensywna aktywność budowlana, jaka miała miejsce na tym terenie na przełomie XIII i XIV wieku, sprawił, że na zawsze już chyba Ziemia Chełmińska będzie określana jako „ziemia gotyku”. Pierwsze świątynie, powstające w XIII wieku budowane były głównie z kamienia polnego zwożonego z okolicznych pól. Funkcjonowały w tym czasie cegielnie, ale pracowały one głównie na potrzeby zamków krzyżackich i biskupich oraz dużych kościołów miejskich. To powodowało, że niewielkie parafie mogły pozwolić sobie na zakup niewielkiej ilości cegieł, które wykorzystywano najczęściej do budowy portali, szczytów lub obramowania otworów okiennych. Cegła jako główny materiał budowlany stała się bardziej popularna w XIV i XV wieku. Poziom jej produkcji oraz detali architektonicznych wraz ze wzrostem umiejętności budowlanych sprawił, że nad zabudowaniami wiosek czerwienić się zaczęły okazałe, ceglane kościoły. Niektóre z nich zyskiwały dekoracje malarskie (np. Zieleń, Okonin) oraz, znacznie rzadziej, ceramiczne (Grzywna - figurki na fasadzie i od strony prezbiterium).

Warto też wskazać na fakt, że murowany kościół był na terenie wsi tak naprawdę jedynym murowanym, trwałym budynkiem i to czasem przez setki lat. Tutejsze kościoły były nie tylko miejscami kultu religijnego, ale również stanowiły serca niewielkich parafii. Utrzymywały szpital, wokół kościoła funkcjonowały cmentarze. To właśnie w lokalnych świątyniach można było zobaczyć pierwszy raz cenne ołtarze, rzeźby, księgi liturgiczne czy złotnictwo. Kościelne dzwony bijące z wież lub dzwonnic zapewniały ludziom średniowiecza poczucie bezpieczeństwa. Tam, gdzie słuchać było ich dźwięk, nie było złych mocy.

Duża ilość świątyń wzniesiona w epoce średniowiecza ograniczyła ruch budowlany w kolejnych epokach. Budowano świątynie drewniane, odbudowywano też te, które niszczyły konflikty polsko-krzyżackie, potop szwedzki czy wojska napoleońskie. Kilka świątyń nie przetrwało, zmieniło swą funkcję, tak jak kościół we Wroniu. Ewenementem są zachowane w Zajączkowie ruiny kościoła z przełomu XIII i XIV wieku.

Wielkie kościoły miejskie, takie jak kościół św. Janów, św. Jakuba, Najświętszej Marii Panny w Toruniu, św. Marcina i św. Mikołaja w Bydgoszczy zwracają uwagę turystów, często ilustrują podręczniki historii sztuki. Zachowane przykłady świątyń gotyckich można podziwiać także, m.in. w Gniewkowie, Cerekwicy, Żernikach, Chojnicach, Grzywnie, Bierzgłowie, Papowie Biskupim i Dąbrówce Królewskiej.

Nasycenie budownictwem gotyckim sprawiło, że renesans i za nim manieryzm wypowiedział się głównie poprzez kaplice rodowe, kamieniarkę okienną i drzwiową oraz detal architektoniczny. Barok pojawił się głównie w architekturze zakonnej: u reformatów na Podgórzu i we Włocławku. W tym stylu powstawały naprawdę imponujące świątynie, jak bazylika Wniebowzięcia NP. i św. Michała Archanioła w Trzemesznie. Zabory i upadek Rzeczpospolitej spowodowały zastój w architekturze kościelnej. Dopiero w II połowie XIX wieku zaczęło powstawać coraz więcej nowych kościołów, m.in. w Aleksandrowie Kujawskim, Ciechocinku, Jabłonowie Pomorskim czy Serocku.

Pokaźną grupę w murowanej architekturze kościelnej stanowią budynki innych wyznań, jak choćby przepięknie dekorowany malowidłami kościół w Górsku przeznaczony dla tamtejszych osadników olęderskich, kościół w Mątawach gm. Nowe czy ceglany budynek kościoła w Grupie w gm. Dragacz. Te służyły przede wszystkim jako domy modlitwy, miejsca spotkań wspólnot ewangelickich. Nie były one budowlami sakralnym poświęconymi, bowiem w rozumieniu tych wspólnot Kościół stanowili ludzie, a nie budynki. Budownictwo protestanckie na terenie województwa wymaga szczególnej troski, bowiem świątynie luterańskie, kalwińskie, domy modlitwy baptystów wznoszone głównie w II poł. XIX i na początku XX wieku stały się po 1945 roku budowlami niczyimi. Emigrowały lub zostawały rozbite całe wspólnoty ewangelików, pozostawiając opuszczone kościoły i cmentarze. Te drugie były dewastowane i rozkradane, te pierwsze, miały szczęście jeśli zostały przejęte przez parafie katolickie - jeśli nie, były rozbierane. Tak zniknęły kościoły w Zelgnie, Chodeczu, Płutowie, Rogowie czy Rzęczkowie. W ruinie pozostają, m.in. świątynie w Zrazimiu, Izbicy Kujawskiej, Rywałdzie i Ostrowitym pod Golubiem-Dobrzyniem. Jako katolickie funkcjonują choćby kościoły w Mokrym (budynek ma jeszcze ślad trafienia pociskiem armatnim), Kokocku na toruńskim Rudaku, kościół w Górsku, Łunawach Wielkich, Nakle, Ryńsku, Jarantowicach, czy Wąbrzeźnie. Kościół w Wieldządzu był niegdyś dyskoteką, kościół w Golubiu-Dobrzyniu jest szkołą. A przecież były to miejsca kultu, w których gromadzili się chrześcijanie od stu lub dwustu lub 300 lat.

Piotr Birecki